Poprzednia

ⓘ Noce i dnie, film. Noce i dnie – polski dramat filmowy z 1975 roku w reżyserii Jerzego Antczaka, będący adaptacją powieści Noce i dnie Marii Dąbrowskiej. Noce i ..




Noce i dnie (film)
                                     

ⓘ Noce i dnie (film)

Noce i dnie – polski dramat filmowy z 1975 roku w reżyserii Jerzego Antczaka, będący adaptacją powieści Noce i dnie Marii Dąbrowskiej. Noce i dnie są sagą przedstawiającą losy dwóch pokoleń rodziny Niechciców na tle Polski pod zaborami na przełomie XIX i XX w. Oprócz wersji kinowej powstał także serial telewizyjny o takim samym tytule, zrealizowany w 1977 roku.

Realizacja filmu stanowiła spore wyzwanie dla ówczesnej kinematografii. Ostateczny budżet filmu wyniósł 130 milionów ówczesnych złotych polskich. W główne role Barbary i Bogumiła Niechciców wcielili się Jadwiga Barańska i Jerzy Bińczycki. Pomimo sceptycznych recenzji krytyków Noce i dnie okazały się wielkim sukcesem komercyjnym, zdobywając szereg nagród i wyróżnień, między innymi Złote Lwy Gdańskie na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych oraz Srebrnego Niedźwiedzia dla Jadwigi Barańskiej na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Berlinie. Film był również nominowany do Oscara dla najlepszego filmu nieanglojęzycznego.

                                     

1. Fabuła

Akcja filmu zaczyna się w sierpniu 1914 roku, gdy Niemcy zajmują Kaliniec pod tą nazwą w powieści występuje Kalisz w ramach działań ofensywnych podczas I wojny światowej. Spustoszone miasto pośpiesznie opuszczają mieszkańcy. Wśród nich znajduje się Barbara Niechcic, którą odnajduje dawny znajomy, Żyd nazwiskiem Szymszel. Ofiarowuje jej pomoc w zawiezieniu jej do pobliskiego Borowna, posiadłości Józefa Toliboskiego. Ta podróż stanowi dla Barbary pretekst do powrotu wspomnieniami do przeszłości.

Akcja filmu wówczas przenosi się w przeszłość. Toliboski, pierwsza młodzieńcza miłość Barbary, zaleca się do niej przez kilka lat, by zmienić decyzję i ożenić się z inną kobietą. Barbara jednak wciąż pała do niego miłością. W wieku 25 lat, podczas świąt spędzanych u państwa Ładów w Borku, zaznajamia się z blisko 40-letnim Bogumiłem Niechcicem, dzierżawcą pobliskiego majątku. Następnego roku, mimo że postrzega go jako pozbawionego ogłady, wychodzi za niego za mąż. Pomału przyzwyczaja się do swego nowego położenia. Zachodzi w ciążę, jednak jej pierwszy syn Piotruś umiera w wieku czterech lat. Barbara przeżywa depresję po śmierci syna. Niechcicowie przeprowadzają się do dużego, acz zaniedbanego majątku w Serbinowie; Bogumił z determinacją odbudowuje posiadłość. Wówczas rodzi się ich pierwsza córka, Agnieszka, a potem kolejne dzieci.

Bogumił za namową żony pozwala jej na pewien czas wyjechać wraz z dziećmi do Kalińca. W Niechcicu zakochuje się młoda córka sąsiada, Ksawunia Wojnarowska, miłość kończy się jednak rozstaniem. Tymczasem Barbara, rozczarowana mieszkaniem w mieście, czuje się samotna i niespełniona. Na dodatek najmłodsze dziecko Niechciców, Tomaszek, sprawia coraz większe problemy wychowawcze – jest ustawicznym kłamcą i kleptomanem. Barbara zszokowana odkrywa również, że Bogumił romansuje z serbinowską kucharką Felicją. Barbara wybacza mimo wszystko mężowi. Tymczasem starsza córka Agnieszka, wyjechawszy na studia do Lozanny, zakochuje się i wychodzi za mąż za działacza niepodległościowego Marcina Śniadowskiego. Niechcicom jednak powodzi się coraz gorzej, a zła inwestycja i oszustwo ze strony bratanka Barbary, Anzelma Ostrzańskiego, przynosi im utratę majątku. Na domiar złego małżonkowie tracą kontrakt na dzierżawę Serbinowa i tym samym dach nad głową. Pomoc niesie im sąsiad Wojnarowski, odsprzedając im własny majątek Pamiętów. Strudzony i schorowany Bogumił jednak ostatecznie umiera. Zrozpaczona Barbara wraca do Kalińca, wkrótce jednak wybucha I wojna światowa. Stara kobieta odjeżdża z bagażem wspomnień w nieznanym kierunku.

                                     

2. Produkcja

Jerzy Antczak, zanim zajął się reżyserią adaptacji Nocy i dni Marii Dąbrowskiej, znany był przede wszystkim z kameralnych dramatów teatralnych wyreżyserowanych dla Teatru Telewizji. Antczak zdecydował się zekranizować powieść trudną do adaptacji. Trudność, jak pisał Jerzy Płażewski, "wynikła z introspekcyjności powieści-rzeki, którą należało zorganizować w widowisko o życiu polskim przed rokiem 1914”. Antczak zdecydował się przyjąć punkt widzenia Barbary, koncentrując się nie tyle na sporach ideologicznych będących integralną częścią powieści, ile na udrękach osobiście przeżywanych przez Niechcicową.

Film był sporym wyzwaniem zarówno dla ekipy filmowej, jak i obsady. Po nakręceniu 5% materiału filmowego wymianie uległa połowa zatrudnionych. Sceny zbiorowe kręcono po kilka godzin dziennie, a Jadwiga Barańska musiała zmieniać makijaż trzykrotnie w ciągu dnia. Wykorzystane w filmie autentyczne wiejskie plenery państwowe gospodarstwo rolne Seroczyn koło Warszawy nie zapewniały aktorom odpowiednich warunków; aktorzy spali w chłopskich chałupach, a myli się pod studnią. Na Seroczynie wybudowano specjalny dworek utrzymany w duchu epoki, stworzono obszerny ogród oraz obsiano sporą połać ziemi kapustą i zbożem. Inny plener – krakowski Kazimierz – imitował płonący Kaliniec, a do kręcenia sekwencji ucieczki z tejże fikcyjnej miejscowości wynajęto trzy tysiące statystów. Łączny budżet filmu wyniósł 130 milionów ówczesnych złotych, czyli około miliona dolarów. Odpowiedzialne za produkcję Przedsiębiorstwo Państwowe Film Polski podjęło również starania, aby wypromować film za granicą; reklama dzieła w Stanach Zjednoczonych kosztowała 5 tysięcy dolarów.

Do sentymentalnego walca według kompozycji Waldemara Kazaneckiego, który był integralną częścią filmu, piosenkę Od nocy do nocy napisała Agnieszka Osiecka, a wykonała ją Halina Kunicka.

                                     

3. Odbiór

Noce i dnie miały swoją premierę 23 września 1975 roku. Film odniósł ogromny sukces frekwencyjny; Tadeusz Drewnowski z miesięcznika "Kino” donosił, iż do połowy roku 1977 film obejrzało 21 129 176 widzów, ustępując pod względem popularności jedynie trzem adaptacjom powieści Henryka Sienkiewicza. Co prawda, niektórzy krytycy filmowi byli zdystansowani wobec adaptacji powieści Dąbrowskiej. Tomasz Burek na łamach "Kina” stwierdzał, że z powieści Antczak usunął cały kontekst ideowy i polityczny, a pomysł na opowiedzenie filmu oczami Barbary cechuje niekonsekwencja: "Kamera snuje opowieść nie wiadomo z czyjego punktu widzenia. Dokonując, co gorsza, arbitralnej i chyba mało przemyślanej selekcji spośród rzeczy i spraw, jakie były przedmiotem literackiego pierwowzoru”. Również Tadeusz Drewnowski pomstował na eklektyczny sposób filmowania ujęć, mieszający estetykę Pietera Breugla, Vincenta van Gogha, Claude’a Moneta, Józefa Chełmońskiego i Aleksandra Gierymskiego. Waldemar Chołodowski z pisma "Film” dostrzegł w adaptacji Antczaka odwołania do Przeminęło z wiatrem 1939, jednak sam film ocenił jako "niby-historię, rzeczywistość widzianą zza szyby” o wymiarze zaściankowym, "tak piękną, że nie chce się w nią wierzyć”.